Kulturalnia jest autorskim projektem

Patronaty Kulturalni

wasze recenzje



"Kobiety w sytuacji krytycznej"

Tak trudno odpowiadać na najprostsze pytania. Czy jesteś szczęśliwa? Niewiele z kobiet bez zastanowienia odpowie twierdząco. No właśnie - bez zastanowienia.


Napis

Mniej lub bardziej finezyjne napisy w windach to żadna nowość. Nikt na nie zwraca na nie uwagi, a już na pewno się nimi nie przejmuje.


"Zabójca"

Akcja „Zabójcy” toczy się wśród rosyjskiej młodzieży, poruszając wciąż aktualne problemy młodego człowieka. Bohaterowie miotają się między wiarą, miłością, moralnością i człowieczeństwem.


"W imię Jakuba S."

Wyreżyserowana przez Strzępkę sztuka pt. „W imię Jakuba S.” stanowi dosadne, ironiczne i zabawne porównanie rabacji galicyjskiej do codziennego życia przeciętnego 30-latka. Niedola pańszczyzny idealnie odzwierciedla aktualne warunki pracy, tj. 12-godzinną pracę w korporacji, małe zarobki, brak czasu, stres, niespełnienie zarówno w życiu zawodowym jak i prywatnym.


"Ludzie i anioły"

„Ludzie i anioły” w Teatrze Współczesnym to świetna interpretacja świetnej sztuki rosyjskiego pisarza- Wiktora Szenderowicza, który z olbrzymią dawką humoru opowiada o sprawach „życia i śmierci”.


Księga Raju

Spektakl na podstawie książki Icyka Mangera ukazuje widzom nieco nietypową wizję Raju. Tym bardziej nietypową dla "goja", takiego jak ja. ;) Bazuje ona bowiem na pewnej żydowskiej legendzie, według której każdy człowiek przed ziemskimi narodzinami doświadcza życia w Raju, jednak wszystko to zapomina.


"Czynny do odwołania"

Twórczość Marcina Świetlickiego na deskach Teatru Powszechnego!


"Persona. Ciało Simone"

Spektakl błyskotliwy, trzymający w napięciu, zaskakujący.


"Persona. Ciało Simone"

Spektakl błyskotliwy, trzymający w napięciu, zaskakujący.


"Klub Polski"

XIX wiek, Wielka Emigracja, Paryż. Bohaterami spektaklu są Polacy spotykajacy się w klubie, aby dzielić się między sobą refleksjami politycznymi, religijnymi i obyczajowymi. Powiedzenie "gdzie dwóch Polaków, tam trzy zdania" idealnie odzwierciedla klimat przedstawienia. Pomieszanie miesza się z poplątaniem, każdy wygłasza odmienny poglad, każdy ma inną wizję rzeczywistosci i każdy reprezentuje inny styl życia. Mickiewicz i Słowacki kłócą się o wlaściwą rację stanu. Chopin, Norwid, Towianski wylewają żale swoich życiorysów. Sekciarze kpią z katolików, katolicy nie zgadzają się z narodowcami, a liberałowie śmieją się ze wszystkich na raz. Krótko mówiąc jest to przegląd typowych dla Polaków zachowań i emocji, które na chwile jest w stanie uspokoić jedynie wspólne śpiewanie pieśni patriotycznych. Dla widza, który nie uważał na lekcjach polskiego i historii sztuka może wydac się nudna i zbyt długa. Zachwycić może jedynie dobra gra aktorska, której szczególny przebłysk widać w drugiej części spektaklu.


"Córeczki"

Scenariusz spektaklu pt. „Córeczki” wystawiany przez Teatr Dramatyczny w Warszawie powstał na podstawie I tomu "Dzienników" Zofii Nałkowskiej oraz fragmentów tekstów Charlesa Baudelaire'a, Colette, Cezarego Jellenty, Jana Augusta Kisielewskiego, Marii Komornickiej, Jana Lemańskiego, Tadeusza Micińskiego, Wacława Nałkowskiego, Zofii Nałkowskiej i Stanisława Przybyszewskiego.


"Alina na zachód"

Spektakl „Alina na zachód” pokazuje życie matki i syna oraz ich sąsiadów na przedmieściach. Tytułowa Alina (Marta Gajko) jest postacią z zupełnie innej bajki – elegancka, bogata, pewna siebie. To przeciwieństwo pozostałych bohaterów dramatu. Jej przypadkowe pojawienie się na przedmieściach sprawia, że spokojne dotąd życie bohaterów zostaje zaburzone. Owo przybycie nieznajomej uruchamia lawinę emocji, które drzemią w każdej z postaci. A są to emocje przeróżne – odrzucenie przez ojca, problem z poczuciem własnej kobiecości, życie z mężem – tyranem.


"Alina na zachód"

Wkraczając na salę kameralną Teatru Dramatycznego można było poczuć iście garażowy klimat. Pod sufitem rusztowania spętane kablami, na podłodze plażowy piasek, a na środku sceny stara budka po stacji benzynowej. Pozostała po niegdyś uczęszczanej trasie, teraz zupełnie opustoszała.


"Krety i rajskie ptaki"

Dlaczego akurat „krety i rajskie ptaki”? Reżyser wyjaśnia, że cytat z wiersza poety „okazał się pigułką skupiającą w sobie sytuację naszych bohaterów. Z jednej strony próbują się wzbijać jak najwyżej, niczym rajskie ptaki, z drugiej sprowadzani są do pozycji parterowej. Do tego, co Różewicz nazywa szarą rzeczywistością.” Spektakl jest kolażem z fragmentów twórczości Tadeusza Różewicza. Już sam tytuł zapowiada coś nietypowego.


"Szkoła żon" Molier, Teatr Polski

Doprawdy ciężko teraz napisać recenzje. Zakładam, że pisze do rzeszy studentów, przynajmniej częściowo do mnie podobnych. Mających z teatrem kontakt, hm sporadyczny. Dlatego nie będe udawał, że jestem biegły w sztukach Moliera, tudzież innych znakomitych twórców. Postaram się po prostu zebrać wrażenia z mojego wyjścia do Teatru Polskiego (za które dziękuje Kulturalni).


"Ludzie i anioły" Teatr Współczesny

Potrzebujesz dużej dawki humoru po ciężkim dniu na uczelni? Jeśli tak, to "Ludzie i anioły" to idealna propozycja dla Ciebie!


"Mimo wszystko" Teatr Współczesny

"Chodź ze mną do teatru! Uprzedzam, sztuka może być nudna - na scenie aktorka w podeszłym wieku i nie młodszy sekretarz spisujący jej biografię."- takimi słowami zaprosiłam swoją osobę towarzyszącą na spektakl pt."Mimo wszystko". Nudna? Jak się okazało nie mogłam użyć bardziej mylnego stwierdzenia! Podróż przez meandry życia francuskiej aktorki, Sary Bernhardt, zaabsorbowała widzów do tego stopnia, że pełni uwagi zagłębiali się przez cały czas przedstawienia w radości, smutki, miłości i rozczarowania aktorki, która u schyłku swego życia, po zakończeniu kariery aktorskiej robi swoiste rozliczenie z obydwu, a pomaga jej w tym sekretarz Pitou, grany przez Wiesława Komasę . Rozliczenie owe oparte na faktach nie do końca satysfakcjonuje aktorkę, toteż prosi wiernego Pitou, by odgrywał z nią na nowo kolejne sceny z jej życia wcielając się w bliskie jej osoby, przy tym niejako poprawiając, a potem zapisując swą przeszłość. Na scenie wybitna Maja Komorowska (kojarzona przez nasze pokolenie chociażby z ról w filmach "Lawa" czy "Katyń") dała popis swych teatralnych umiejętności, choć w zasadzie baczny widz powątpiewał w to, czy gra, czy po prostu pokazuje siebie. Wszak ta rola mogłaby być równie dobrze jej prywatnym rachunkiem życia i pracy zawodowej, bo na scenie zadebiutowała 51 lat temu! Po wyjściu z teatru zgodnie z moim współtowarzyszem stwierdziliśmy, że niesamowite jest to, że zarówno Pani Maja, jak i Pan Wiesław czerpią taką przyjemność z grania, jakby robili to po raz pierwszy, a nie przez większość swego życia. Trzykrotna salwa oklasków świadczy o tym, że jak najbardziej warto wybrać się na tę sztukę.


"Sztuka bez tytułu" Teatr Współczesny

„Sztuka bez tytułu” została napisana przez, bardzo młodego wówczas, Antoniego Czechowa. Ukazuje wady ludzkiej natury, zdolność do komplikowania swojego, często spokojnego, życia. Korzystanie ze wszystkich możliwości, które podsuwa nam los , nie zawsze przynosi upragnione rezultaty. Przekona się o tym zwłaszcza główny bohater Płatonow (Borys Szyc), uwodząc kolejne kobiety, żyjąc pełnią życia, zatraca się i popada w obłęd.


"Gran Operita" Teatr Współczesny

Oderwanie się od codzienności, zapomniane przeboje i fascynująca historia – tak w skrócie można ująć moje wrażenia ze spektaklu „Gran operita” w Teatrze Współczesnym. Historia żydowskiej śpiewaczki Wiery Gran, mieszkającej w latach została pokazana w formie operity, unikalnego gatunku łączącego elementy musicalu i opery.


"Księżyc i magnolie" Teatr Współczesny

Z czystym sumieniem mogę polecić wszystkim sztukę "Księżyc i magnolie"! Przedstawienie, wystawiane w Teatrze Współczesnym, to ponad 2 godziny świetnej zabawy fundowanej przez aktorów znanych i cenionych.


[Pierwsza] [Poprzednia] Strona 2 z 2 stron   

Subskrybuj newsletter Kulturalni:

fb